Translate

wtorek, 22 października 2013

MyNetDiary. Liczenie kalorii.

Myślę, że niezawodną metodą, która zapewnia gubienie wagi jest liczenie kalorii. Najlepiej kiedy spożywamy tzn. 'czyste kalorie' czyli z produktów pełnowartościowych, warzyw i owoców.
Oczywiście sama z doświadczenia wiem, że łatwo jest ulec pokusom i sięgnąć po kawałek ciasta - równy 440 kcal. Wtedy bardzo pomocne jest posiadanie wymienionej w temacie aplikacji na iPhone ( wiem , że nie każdy posiada smarfona, więc dobra wiadomość, że można używać tego programu też na komputerze).
Aplikacja MyNetDiary jest moim największym odkryciem tego miesiąca :D
http://www.mynetdiary.com/iPhone.html . Ratunkiem przed objadaniem się, jako że ostatnio miałam z tym kłopoty. Wypadłam z rytmu zdrowego odżywiania poprzez serię imprez, obowiązkowych do zaliczenia. Problem miałam wielki, bo chrupałam ciasteczko za ciasteczkiem, wyłączając przy tym mózg, tak by nie myśleć o kaloriach.
To cudeńko jest niesamowite. Na starcie podajemy podstawowe dane tj. wzrost, wagę, wiek etc., następnie cel i w jakim przedziale czasowym chcemy go osiągnąć, a aplikacja wylicza nam ile kalorii powinniśmy przyjmować,  by tracić równomiernie wagę, przy czym musimy też podać mniej więcej poziom swojej aktywności.Każdego dnia wprowadzamy , co zjedliśmy (wyszukujemy produkty z obszernej listy różnorakich różności). Szybko i sprawnie mamy podliczone kalorie, a nawet wskazane spożycie białek, węglowodanów i tłuszczy. Mając ochotę na ciastko, radzę najpierw sprawdzić kalorie, a tym samym przestraszyć się wielkiej liczby np.300 kcal !!! Współpracuję z tym programem od kilku dni i przysięgam, że bardzo łatwo przychodzi mi odmówienie sobie, bynajmniej wieczornych przekąsek. Dodatkowo klikamy ikonkę szklanki, z każdą wypitą szklanką wody :D Możemy pstrykać sobie zdjęcia, przed i po , sprawdzamy swoje wymiary i mamy to wszystko zapisane jak w pamiętniku. Dodatkowy bajer to skaner produktów, więc powiedzmy po zjedzeniu batonika muesli, skanujemy kod kreskowy i automatycznie kalorie zostają wprowadzone do naszego dziennego spożycia.

Polecam ściągnięcie sobie tej DARMOWEJ APLIKACJI :-) Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, tym co oferują.
Zdradzę Wam, że moim celem jest stracenie 5kg w 2,5 miesiąca. Zobaczymy czy silna wola mi w tym dopomoże :-)





Moje śniadanko, owsianka o smaku jabłkowym, zrobiona
na odtłuszczonym mleku 100ml i wodzie. Z dodatkiem cynamonu
i rodzynek - 222kcal

 To już moja lunchowa kanapeczka :-) 
razowe pieczywo, szpinak, jajko sadzone bez tłuszczu, 
dwa plasterki organicznej polędwiczki - 339 kcal 
podliczono w MyNetDiary



Obiadek pierś z kurczaka 130gr zapieczona w piekarniku, nadziana odtłuszczonym serkiem 
Filadelfia , awokado małe, sałatka warzywna z dodatkiem majonezu :-D - 269 kcal

czwartek, 17 października 2013

Moja Motywacja

Kolejny post wrzucam z poprzedniego bloga, z dnia 22sierpnia br. Sposób na motywację wciąż obowiązuje :-)
I szalenie się cieszę, gdyż już mogę Wam się pokazać w kilku moich modowych zdobyczach,  które zakupiłam w małych rozmiarach - ku motywacji. Zobaczycie je na zdjęciach poniżej, a w kolejnych postach, już zrobię prezentację na sobie ;-)

Nie ma chyba lepszej motywacji do działania, niż dzień rozpusty :D Oczywiście nie mowa tu o jedzeniu, ale o zakupach! Zakupy to bardzo ważna sprawa w życiu kobiety, zwłaszcza kobiety zajmującej się domem, pracującej i odchudzającej się zarazem ;) Jest to masa obowiązków na głowie i wyrzeczeń, a żeby temu zadośćuczynić należy się czasem rozpieścić, zakupując coś pięknego, upragnionego , a jeśli mowa o ubraniach to najlepiej w nieco mniejszym rozmiarze. I wtedy oto mamy mega-motywację w walce z 'wałeczkami' tu i tam.  Właśnie taki dzień zaliczyłam, jestem taka szczęśliwa, że moje szczęście chyba promieniuje na innych a zwłaszcza na naszego 3-latka, który dostaje 'radosnej głupawki' razem ze mną. Także zobaczcie co zakupiłam i obiecuję , że niebawem mnie w tych ubrankach zobaczycie. Bynajmniej mam taką nadzieję. "Nadzieja matką głupich", ale ja również wierzę, a z kolei "Wiara czyni cuda".
Oczywiście rozmiary tych łaszków są małe, same S-ki, 36 a nawet są jedne kwiatowe rureczki rozmiar 34 :D 

Trzymajcie się,

Bańka 

 

 Wcześniej w mojej szafie dominowały czarne kolory, w końcu kolor ten optycznie wyszczupla.
Teraz pojawiły się też kolorki, bo na ładniejszym ciałku, całkiem fajnie się prezentują :-D
Dżinsy ZARA, H&M, RI
Sukieneczka letnia ZARA 
 Playsuit H&M zobaczycie pewnie dopiero Latem 2014 ;-)
 Miętowa sukieneczka ZARA
 Mój zakup roku, sukienka dżinsowa RI, już 
się w nią mieszczę i wygląda świetnie :-)


Dużo starań wymaga u mnie trzymanie zdrowej diety i spożywanie racjonalnych, nie za dużych porcji. Unikanie słodyczy i niezdrowych przekąsek jest dla mnie nie lada wyzwaniem. To posiłki z dnia dzisiejszego :) 


   Pożywana jajecznica zrobiona bez dodatku tłuszczu z papryką, cebulką i pomidorkami.
      Białka w jajku regulują procesy przemiany materii oraz zapewniają odpowiedni stan i funkcjonowanie organizmu. Wartość odżywcza, a tym samym skład chemiczny białka i żółtka jaja jest zróżnicowany. W żółtku jaja występują wszystkie składniki odżywcze z wyjątkiem witaminy C. Są tam białka, tłuszcze, witaminy – A, D, E, K i witaminy grupy B, węglowodany oraz składniki mineralne, z przewagą zakwaszających. Po takim śniadaniu 'proteinowym' długo utrzymuje się uczucie sytości i mamy z głowy zachcianki :) 

 Sałatka warzywna z kurczakiem w sosie Cajun w ramach obiadu :) 


 Owoce, dają radę w zastępowaniu słodyczy :-)
Aczkolwiek nie zawsze! 


Moja 'wypłukująca tłuszcz' woda :P już dochodzi by być idealna na jutro .


środa, 16 października 2013

Uciekając przed deszczem.

Dzisiejszy dzień wolny idzie mi niebywale dobrze :-D
Jedną nogą w kuchni, drugą w pokoju gdzie bawią się moje chłopaki, a trzecią w łazience usiłując ogarnąć moje włosy i nałożyć szybki makijaż, udaje mi się wyrobić na czas ze wszystkim. Kawa z koleżanką zaplanowana na 16stą, a ja jeszcze zdążyłam zaliczyć spacerek.
Deszcz polewa dość mocno od rana i na cały dzień zapowiadane są tzn. szałery. Słoneczko wyszło na chwilkę, a ja mając wolną godzinę czasu, skusiłam się na szybki, energiczny spacerek. Uciekanie przed deszczem skutecznie podnosi efektywność spaceru :-) Ja w tym makijażu i eleganckim, białym sweterku delikatnie się upociłam, spalając przy tym poważne ilości kalorii :-D Po dotarciu do domu, jakoś po 3 minutach zaczęła się ulewa! Także jestem szczęściarą, muszę przyznać. Synek również niesamowicie zadowolony z naszego szalonego marszu, zasnął w połowie drogi, a podobno spanie na świeżym powietrzu jest dla dzieci i niemowląt bardzo wskazane.
Spacerki to samo zdrowie i przyjemność. Zamiast szukać wymówek i narzekać na wygląd czy zdrowie, należy wybrać się na żwawe chody ;-)

Ciepło pozdrawiam,
B.









Dodam, że na deszczyk też byłam przygotowana. Pokrowiec na wózek 
i płaszcz przeciwdeszczowy dla mnie - prosta sprawa :-)

wtorek, 15 października 2013

Kiedy naciskasz start, nie naciskaj pauzy ;-)

Moje wczorajsze, poranne bieganie minęło pod 'hasłem' wymienionym w tytule.
Pogoda zachęcała do wyjścia z domu, mimo delikatnego mroziku. Sami zobaczcie na zdjęciach. A kolejne kilometry mijały mi szybko i przyjemnie, chociaż po weekendowym 'odwodnieniu' bałam się, że nie będę w stanie przebiec nawet mojej podstawowej 'piątki' (tj.5km). Dlatego już przed rozpoczęciem biegu, obiecałam sobie, że nie ustanę choćby nie wiem jak mnie słabiło i nieważne jakim tempem, dokończę zaplanowaną rundkę 12 km. Oto wyniki:








Jeśli tylko mamy trochę czasu, nic tylko wyjść pobiegać :-D
Euforia biegacza będzie towarzyszyć Ci już przez cały dzień,
a Twoje ciało będzie Ci za to poruszenie wdzięczne.


 Jeśli ktoś zapomniał o takim smacznym dodatku do obiadku jak marchewka z groszkiem 
to polecam :-) była pyszna. Pierś z kurczaka w ziółkach, nadziana papryką i odtłuszczonym
serkiem topionym (Philadelphia Light) zapieczona w piekarniku, świeża sałatka z warzyw.

W ramach detoxu sok z selera i jabłka. Dobrze smakuje :-)

A ja życzę Wam dzisiaj miłego dnia 
kochani czytelnicy ;-)


Odchudzające triki :-)

Powtórzę posta z mojego poprzedniego (niedostępnego już) bloga, ponieważ chciałabym mieć wszystko w jednym miejscu :-)

Co do mojego brzucha to jeszcze daleko mi do nazwania go 'płaskim',  ale wszystkie triki dozwolone ku lepszemu wyglądowi. Także właśnie w zeszłą sobotę, kiedy to był plan na imprezę nocną, cały dzień popijałam pewną smaczną mieszankę wspomagającą 'płaski brzuch' - Sassy Water :)
Składniki potrzebne do przygotowania tego cudownego napoju :

  • 2l wody
  • łyżeczka świeżo startego imbiru
  • dwa średnie ogórki
  • cytrynka mała
  • 12 listków mięty
Woda powinna być butelkowana lub odfiltrowana. My posiadamy akurat dzbanek filtrujący wodę Brita. Do dzbanka wrzucamy pokrojony w plasterki ( wcześniej umyty ) ogórek (zapobiega zatrzymywaniu nadmiaru wody w organizmie i daje uczucie pełności), listki mięty, plasterki cytryny oraz starty imbir (przyspiesza metabolizm). Zostawiamy na noc w lodówce i pijemy kolejnego dnia, przez cały dzień. Unikamy picia innych napoi i soków. Jest to tzw. 'Sassy Water' i najlepiej stosować ją z dietą na płaski brzuch, z którą jeszcze się nie zapoznałam. Smakowała dobrze, orzeźwiająco, więc można pić bez oporu :)
Niestety nie wiem czy rzeczywiście działa, bo w końcu piłam ją tylko dwa razy, a poza tym nie założyłam dość obcisłej sukienki, którą planowałam, tylko ukryłam brzuszek pod oversize (luźną) bluzeczką :)
Jednak mam w planie zdecydowanie częściej pić taką wodziankę, tak dla zdrowia :)







 Jeszcze jeden tego typu napój , który rzekomo dzięki wysokiej zawartości witaminy C zamienia tłuszcze w paliwo energetyczne , a zawarte w nim mandarynki zwiększają naszą wrażliwość na insulinę ( kiedy nasz organizm produkuje zbyt dużo insuliny obrastamy w tłuszcz) , ogórek daje uczucie pełności. Jeszcze nie próbowałam , ale zamierzam sprawić sobie takie coś już jutro. Potrzebujemy :

  • 2 litry wody 
  • 2 plastry grejfruta
  • mandarynka
  • ogórek mały
  •  2 listki mięty
  • kostki lodu 
Wszystkie składniki myjemy, ogórka kroimy w cienkie plasterki, mandarynkę dzielimy  na części, wkładamy do dzbanka z wodą i mieszamy, dodajemy kostki lodu plus dodatkowo wkładamy do lodówki na dłuższe odstanie. Musi smakować pysznie :) chętnie spróbuję.







I jeszcze takie cudeńko, które tylko dzięki temu, że pijesz powinno spalać kalorie :D
Potrzebujemy tylko:

  • 2 łyżeczki miodu
  • 1 łyżeczka cynamonu startego
  • duży kubek wrzącej wody
Zagotowaną wodą zalać cynamon, przykryć kubek i odczekać aż woda ostygnie. Dodać miodzik i porządnie zamieszać. !! Nigdy nie dodawaj miodu do wrzącej wody, ponieważ wysoka temperatura zabije enzymy i składniki odżywcze w nim zawarte.
Pół kubka wypijamy na pusty żołądek przed snem, a drugie pół zostawiamy na noc w lodówce i również na czczo wypijamy rano. Dla dobra sprawy warto wypróbować :D

Dziękuję za uwagę,
Bania :) 




niedziela, 13 października 2013

Sexy abs.

Tytuł posta, broń Boże, nie tyczy się mojego brzucha. Choć chciałabym i to nie wyobrażacie - sobie jak bardzo. Mąż mój stwierdził wczoraj, że mam 'przechlapane' , bo cytuję: 'naparzam ostro z tymi ćwiczeniami,a wciąż kawał brzucha do zrzucenia' hahaha. Nie obraziłam się, bo wiem, że ma rację, a właściwie jestem zadowolona, że widzi jak bardzo się staram, aby doprowadzić moje ciało do dobrej formy.
Odnośnie 'Sexy Abs' to przeróżne treningi brzucha, które wyskakują, po wpisaniu tego zwortu na YouTubie. Kilka z nich bardzo lubię i często wykonuję proponowane ćwiczenia na brzuch. Oto moje ulubienice, modelki pozujące w bikini, więc muszą mieć co pokazać.

Viktoryia Justiz





Niejaka Chelsey

                                                                  

Coryn Salazar



                                                                 



Z tych Pań można brać przykład. Szkoda tylko, że na efekty trzeba tak długo czekać. W połączeniu ze zdrowym odżywianiem, mam nadzieję, że doczekam się tych upragnionych.

Ostatnio jednak diętę zawaliłam na całego, bo w naszym domu mamy stan wyjątkowy. Babcia przyleciała do wnuków i do nas, przy okazji. Ona nas rozpieszcza, a my ją, więc smakowitych potraw, sałatek i ciast jest codziennie pod dostatkiem. Nie potrafię się skupić, w tej sytuacji. Ale wracam do akcji od zaraz bo szybko przybywa tłuszczyku, a spalanie go idzie topornie. 
Wrzucam dla Was trochę fotek.

Pozdrawiam, 
Bańka.




 Na powyższych zdjęciach 'strój dnia' ;-) 
Właściwie to chodzi o mój nowy, wygodny nabytek.
Buciki na jesień.

 Póki co świeże soki warzywno-owocowe, nabywam w barze 
smoothie lub raczę się nimi u koleżanek,
ale w prezencie świątecznym już zamówiony - sokownik.

 To ja i moje wieczne, małe utrudnienia przy ćwiczeniach ;-)



W ramach nagrody za ciężką pracę, jaką jest rodzicielstwo, urządziliśmy sobie
weekend bez dzieci, zaliczyliśmy imprezę muzyczną typu Drum&Bass, 
drinkowaliśmy z przyjaciółmi do późna, a z mężem wręcz do rana.
Kilka miesięcy temu z pewnością nie pokazałabym Wam moich zdjęć, bo
uważam że byłam okropnie 'wielka' ! Teraz nie jest idealnie, ale 
o wiele lepiej.





środa, 9 października 2013

Nawadniajmy się ;-)

Większość z nas 'odchudzających się' wie, że picie minimum 8śmiu szklanek wody dziennie jest niezbędne w drodze do sukcesu. Proces efektywnego spalania kalorii, wymaga odpowiedniej ilości wody. Odwodnienie organizmu spowalnia spalanie kalorii/metabolizm. Woda pomaga utrzymać mięśnie w dobrej kondycji, co jest dla osób aktywnych bardzo ważne, aby ćwiczenia nie wiązały się z bólem i przemęczeniem. Oczyszcza organizm z toksyn i zapobiega rozwojowi nowotworów. Picie 1,5 - 2l czystej wody dziennie, jest  łatwym sposobem na zachowanie zdrowia i urody na długie lata :D

Ostatnio rzucił mi się w oczy artykuł, który jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że picie wody jest naprawdę niezbędne dla zdrowego funkcjonowania organizmu.

Wiele z nas unika wypijania czegokolwiek, przed pójściem do łóżka, aby nie biegać do toalety po nocy.
Okazuje się jednak, że i na noc dobrze jest wypić szklaneczkę wody.
Pewien lekarz Kardiolog zalecił picie wody o określonych porach, aby zwiększyć jej efektywność na nasz organizm.
  • 2 szklanki wody po przebudzeniu się - aby uaktywnić działanie narządów wewnętrznych
  • 1 szklanka wody 30 min przed posiłkiem - pomaga w trawieniu
  • 1 szklanka wody przed gorącym prysznicem/kąpielą  - obniża ciśnienie krwi
  • 1 szklanka przed snem - aby uniknąć wylewu i zawału serca
Dodatkowo woda pomaga zapobiegać nocnym skurczom w nogach. Mięśnie nóg potrzebują nawodnienia, dlatego czasami budzą nas bolesnym skurczem.

Jeszcze tak szybciutko, kilka słów odnośnie ZAWAŁU SERCA. Większość zawałów występuje w godzinach porannych , pomiędzy 6 rano a południem. Jeśli odczuwamy ból zlokalizowany w klatce piersiowej i trwa ponad 30 minut, powinniśmy pomyśleć, czy to przypadkiem nie zawał. Gdy dodatkowo ból ma charakter rozlany (tzn. nie można wskazać palcem jednego miejsca, w którym boli), promieniuje do lewej strony klatki piersiowej, lewej ręki, ramion, szyi, żuchwy, górnej części brzucha, powinniśmy natychmiast wezwać pogotowie. Chorzy określają często ten ból jako "gniotący, miażdżący, duszący, dławiący, jak w imadle". Zazwyczaj pojawiają się również duszności, nudności, zlewny pot, strach przed śmiercią i zdenerwowanie. Czasami ból klatki piersiowej nie występuje, 60% osób które miały zawał serca podczas snu, nie obudziły się. Kardiolodzy radzą, zawsze mieć pod ręką ASPIRYNĘ http://aspirin.pl/scripts/pages/pl/home.php i kiedy wystąpią jakiekolwiek objawy zawału, należy natychmiast rozpuścić dwie tabletki aspiryny w ustach i popić niewielką ilością wody. Zadzwonić na 911, zgłosić co się dzieje i powiadomić o zażyciu aspiryny. Wezwać kogoś z rodziny lub sąsiada. Należy usiąść blisko drzwi wyjściowych i czekać na pomoc, nie powinno się leżeć!
Nasze życie jest jednorazowym podarunkiem, więc koniecznie szanujmy je i rozpowszechniajmy wskazówki, jak je zachować w takich właśnie przypadkach. 

Oczywiście pozdrawiam 
serdecznie, 
Wasza B.






Moja ulubiona PIWNICZANKA, pamiętam jak Tata przywoził latem całe skrzynki
tej wody, a my piliśmy ją w takich ilościach, aż brzuchy nam wydymało :D
Także z dzieciństwa, pozostał mi sentyment do tej wody. Zawsze sięgam 
po lekko zmineralizowaną, bo lubię trochę bąbelków ;-)





Proces efektywnego spalania kalorii wymaga odpowiedniej ilości wody; odwodnienie organizmu spowalnia spalanie tłuszczu.
Spalanie kalorii powoduje powstawanie toksyn (tak jak w procesie produkcji spalin w samochodzie), a woda odgrywa kluczową rolę, ułatwiając pozbywanie się ich z organizmu.
- See more at: http://www.rzekazdrowia.pl/woda-dieta.php#sthash.Vj4ikUGQ.dpuf
Proces efektywnego spalania kalorii wymaga odpowiedniej ilości wody; odwodnienie organizmu spowalnia spalanie tłuszczu.
Spalanie kalorii powoduje powstawanie toksyn (tak jak w procesie produkcji spalin w samochodzie), a woda odgrywa kluczową rolę, ułatwiając pozbywanie się ich z organizmu.
- See more at: http://www.rzekazdrowia.pl/woda-dieta.php#sthash.Vj4ikUGQ.dpuf
Proces efektywnego spalania kalorii wymaga odpowiedniej ilości wody; odwodnienie organizmu spowalnia spalanie tłuszczu.
Spalanie kalorii powoduje powstawanie toksyn (tak jak w procesie produkcji spalin w samochodzie), a woda odgrywa kluczową rolę, ułatwiając pozbywanie się ich z organizmu.
- See more at: http://www.rzekazdrowia.pl/woda-dieta.php#sthash.Vj4ikUGQ.dpuf
Proces efektywnego spalania kalorii wymaga odpowiedniej ilości wody; odwodnienie organizmu spowalnia spalanie tłuszczu.
Spalanie kalorii powoduje powstawanie toksyn (tak jak w procesie produkcji spalin w samochodzie), a woda odgrywa kluczową rolę, ułatwiając pozbywanie się ich z organizmu.
- See more at: http://www.rzekazdrowia.pl/woda-dieta.php#sthash.Vj4ikUGQ.dpuf